Wczoraj miałam maturę ustną z angielskiego. Zdałam na 15 punktów czyli na 50%.
Najbardziej bałam się dialogu, ale nawet jakoś mi poszło. Miałam że chcę się zapisać na kurs angielskiego i tam miałam omówić kwestię ceny, jakie mam oczekiwania itd. Jako opis obrazka miałam zdjęcie gdzie było pięciu chłopców i stali na jakimś boisku. Ostatnie zadanie miałam wybrać obrazek, który chciałabym powiesić u siebie w domu i potem powiedzieć czemu odrzuciłam pozostałe dwa.
Cieszę się że zdałam ten egzamin i że już mam to za sobą. Teraz tylko czekać na wyniki z pisemnych matur no i się okaże czy będę tylko pooprawiać ustny polski w sierpniu czy będę zdawać znowu całą maturę za rok.
sobota, 21 maja 2016
środa, 18 maja 2016
Matura ustna język polski
Dzisiaj miałam ustną maturę z polskiego.
Miałam temat: Czym dla twórcy jest dom rodzinny? Miałam podany tekst Zbigniewa Herberta Dom.
Nie wiedziałam w ogóle co mam powiedzieć na ten temat i tylko powiedziałam kilka zdań no a potem nauczycielka zadała mi dwa pytania i też coś tam powiedziałam krótko.
Po mnie były jeszcze dwie osoby a potem czekaliśmy na wyniki. Ja odpowiadałam pierwsza więc na podanie wyników też weszłam pierwsza no i niestety zabrakło mi dwóch punktów żeby zdać. Trochę szkoda, ale w sumie myślała że pójdzie mi gorzej.
W piątek mam jeszcze ustny z angielskiego więc zobaczymy jak mi pójdzie.
Miałam temat: Czym dla twórcy jest dom rodzinny? Miałam podany tekst Zbigniewa Herberta Dom.
Nie wiedziałam w ogóle co mam powiedzieć na ten temat i tylko powiedziałam kilka zdań no a potem nauczycielka zadała mi dwa pytania i też coś tam powiedziałam krótko.
Po mnie były jeszcze dwie osoby a potem czekaliśmy na wyniki. Ja odpowiadałam pierwsza więc na podanie wyników też weszłam pierwsza no i niestety zabrakło mi dwóch punktów żeby zdać. Trochę szkoda, ale w sumie myślała że pójdzie mi gorzej.
W piątek mam jeszcze ustny z angielskiego więc zobaczymy jak mi pójdzie.
piątek, 6 maja 2016
Matura part 3
Ostatni dzień matur dobiegł końca. Dzisiaj pisałam angielski podstawowy i rozszerzony.
Podstawowy poszedł mi jako tako a rozszerzony to nie bardzo. W ogóle nie widziałam o co chodzi w jednym zadaniu i nie napisałam rozprawki bo skoro nawet nie umiem pisać rozprawki po polsku to co dopiero po angielsku ;-)
Cieszę się że już mam za sobą matury pisemne. Jeszcze tylko ustne i koniec :-)
Podstawowy poszedł mi jako tako a rozszerzony to nie bardzo. W ogóle nie widziałam o co chodzi w jednym zadaniu i nie napisałam rozprawki bo skoro nawet nie umiem pisać rozprawki po polsku to co dopiero po angielsku ;-)
Cieszę się że już mam za sobą matury pisemne. Jeszcze tylko ustne i koniec :-)
czwartek, 5 maja 2016
Matura part 2
Dzisiaj pisaliśmy matematykę.
Dla mnie była trudna i w ogóle zadania były trudne i nie wie kto to układał.
W dwóch pierwszy zadaniach otwartych liczyłam deltę oczywiście jak chyba większość :-)
Sprawdziłam już w internecie odpowiedzi i wiem że raczej nie zdałam, no ale trudno może spróbuje jeszcze za rok, ale nie wiem co będzie za rok. Przez rok wszystko może się zmienić.
Jutro czas na angielski podstawowy i rozszerzony. Mam nadzieje że chociaż angielski pójdzie mi dobrze.
Dla mnie była trudna i w ogóle zadania były trudne i nie wie kto to układał.
W dwóch pierwszy zadaniach otwartych liczyłam deltę oczywiście jak chyba większość :-)
Sprawdziłam już w internecie odpowiedzi i wiem że raczej nie zdałam, no ale trudno może spróbuje jeszcze za rok, ale nie wiem co będzie za rok. Przez rok wszystko może się zmienić.
Jutro czas na angielski podstawowy i rozszerzony. Mam nadzieje że chociaż angielski pójdzie mi dobrze.
środa, 4 maja 2016
Matura part 1
Dzisiaj pisałam maturę z języka polskiego. Nie wiem czy egzamin był trudny czy łatwy, dla mnie chyba był średni.
Pierwszy był tekst o ,,Lalce,, i w jednym zadaniu trzeba było podać przykłady z książki o niespełnionych marzeniach Rzeckiego a ja oczywiście nie napisałam nic bo nie czytałam książki a już nie pamiętałam jak omawialiśmy na lekcji. Wiem że dwa zadania mam na pewno dobrze.
Drugi tekst był o tym jakim językiem posługujemy się w internecie, używając skrótów z języka angielskiego itd.
No i na końcu było wypracowanie, dwa tematy do wyboru. Jedno to była interpretacja wiersza a drugi temat był Czy warto kochać, jeśli miłość jest źródłem cierpienia? i był fragment z ,,Dziadów cz. IV,, Wybrałam temat drugi i napisałam że warto i jako przykład podałam Blair i Chucka z Plotkary. Może trochę głupi przykład i nie do końca zgodny z tematem, ale taki mi przyszedł do głowy. Jutro przede mną chyba najgorszy egzamin czyli matematyka.
Pierwszy był tekst o ,,Lalce,, i w jednym zadaniu trzeba było podać przykłady z książki o niespełnionych marzeniach Rzeckiego a ja oczywiście nie napisałam nic bo nie czytałam książki a już nie pamiętałam jak omawialiśmy na lekcji. Wiem że dwa zadania mam na pewno dobrze.
Drugi tekst był o tym jakim językiem posługujemy się w internecie, używając skrótów z języka angielskiego itd.
No i na końcu było wypracowanie, dwa tematy do wyboru. Jedno to była interpretacja wiersza a drugi temat był Czy warto kochać, jeśli miłość jest źródłem cierpienia? i był fragment z ,,Dziadów cz. IV,, Wybrałam temat drugi i napisałam że warto i jako przykład podałam Blair i Chucka z Plotkary. Może trochę głupi przykład i nie do końca zgodny z tematem, ale taki mi przyszedł do głowy. Jutro przede mną chyba najgorszy egzamin czyli matematyka.
sobota, 30 kwietnia 2016
Egzaminy part 2
Dawno tu nie pisałam, ale jakoś nie miałam weny i też nie chciało mi się.
Jestem już po wszystkich egzaminach w szkole od wczoraj już właściwie mam wakacje.
W końcu udało mi się skończyć szkołę no i mam już wykształcenie średnie :-)
Stresowałam się trochę przed tymi egzaminami a zwłaszcza przed egzaminem ustnym z matematyki, ale jakoś mi się udało zaliczyć. Miałam problem z geografią i na początku nie zaliczyłam, ale na szczęście nauczyciel dał mnie i jeszcze dwóm osobom jeszcze jedną szanse i zaliczyliśmy w drugim terminie :-)
Teraz przede mną matura, ale nie stresuje się tym jakoś przynajmniej na razie bo podchodzę do tego tak żeby spróbować i nie zależy mi żeby zdać, ważniejsze dla mnie było skończyć szkołę co mi się udało a matura to jak zdam to dobrze nie to kij z tym.
Powiem Wam że taka szkoła zaoczna jest spoko, choć nauczyciele oceniają tutaj trochę inaczej i bardziej łagodniej niż w szkole dziennej. Ważne jest żeby chodzić i mieć frekwencje.
To chyba tyle na ten temat.
Piszcie w komentarzach o czym chcielibyście żebym napisała, jeśli w ogóle ktoś to czyta.
Jestem już po wszystkich egzaminach w szkole od wczoraj już właściwie mam wakacje.
W końcu udało mi się skończyć szkołę no i mam już wykształcenie średnie :-)
Stresowałam się trochę przed tymi egzaminami a zwłaszcza przed egzaminem ustnym z matematyki, ale jakoś mi się udało zaliczyć. Miałam problem z geografią i na początku nie zaliczyłam, ale na szczęście nauczyciel dał mnie i jeszcze dwóm osobom jeszcze jedną szanse i zaliczyliśmy w drugim terminie :-)
Teraz przede mną matura, ale nie stresuje się tym jakoś przynajmniej na razie bo podchodzę do tego tak żeby spróbować i nie zależy mi żeby zdać, ważniejsze dla mnie było skończyć szkołę co mi się udało a matura to jak zdam to dobrze nie to kij z tym.
Powiem Wam że taka szkoła zaoczna jest spoko, choć nauczyciele oceniają tutaj trochę inaczej i bardziej łagodniej niż w szkole dziennej. Ważne jest żeby chodzić i mieć frekwencje.
To chyba tyle na ten temat.
Piszcie w komentarzach o czym chcielibyście żebym napisała, jeśli w ogóle ktoś to czyta.
czwartek, 11 lutego 2016
Egzaminy
W ostatni weekend miałam ostatnie egzaminy. Wszystko mam zdane na szczęście. Najbardziej obawiałam się że obleje matmę, ale na szczęście dostałam pozytywną ocenę. Najgorszy chyba był dla mnie ustny polski bo mnie nauczycielka zapytała akurat o lekturę której nie znałam, ale potem powiedziała żebym omówiła jakąś inna lekturę, którą znam no i jakoś mi się udało zaliczyć. W ogóle to zaoczna szkoła to nawet jest spoko. Niektóre osoby z mojej grupy to tylko przychodzą wpisać się na listę i zaraz wychodzą. Można sobie przyjść kiedy się chcę i wyjść kiedy się chcę i nikt ci nic nie zrobi. Nie trzeba usprawiedliwiać jak kogoś nie było i ogólnie jest spoko. Jedyny minus dla mnie to to że trzeba chodzić w sobotę i niedziele, ale po jakimś czasie nawet przestało mi to przeszkadzać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)